15.4 C
Bydgoszcz
niedziela, 31 maja, 2026
spot_imgspot_imgspot_imgspot_img

…KATARZYNY KABACIŃSKIEJ: Trump świat szokuje, Musk z kosmosu atakuje

  Ledwie kilka dni temu byłam skłonna przypisać sobie jakąś obniżkę nastroju, albowiem coraz gorzej znosiłam te nasze polsko-polskie polityczne nawalanki. Po dziurki w nosie miałam mowy-trawy kandydata obywatelskiego, który zapisze się w mej pamięci jako posiadacz „apartamentu miłości”, bo tak bezpretensjonalnie był łaskaw nazwać rodzinne gniazdo w odróżnieniu od aferalnego apartamentu muzealnego. Jeszcze bardziej mnie wkurzał (bliższa ciału koszula!) stołeczny włodarz, gdy niepomny, że mogę pamiętać i cenić jego progresywne poglądy wyraźnie sterował na prawo. Że o reszcie kandydatów do stolca pod żyrandolem nie wspomnę...

Zniesmaczona czy nie, uświadomiłam sobie, że powinnam w końcu zasiąść jednak do komputera. Zresztą miałam na podorędziu prawdziwą odtrutkę, a były nią same pozytywne emocje wyniesione z pobytu u Dziewczynek Malinek. O, naiwności! Nie zdążyłam nawet uporządkować wrażeń, którymi kipiałam, gdy przygniotło mnie tsunami trumpizmu w najgorszym, jak sądziłam, wydaniu. Pocieszałam się myślą, że może to tylko szum informacyjny, chaos wywołany nadmiarem jednoczesnych wydarzeń z udziałem różnych członków ekipy nowego-starego prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Bo tak, jak różni to byli politycy, tak różne „przekazy dnia” serwowali światu: od połajanek, których nie szczędził europejskim elitom wice Trump – J.D. Vance, przez pojednawcze zapewnienia sekretarza stanu Marco Rubio, który mówił, że nieobecność Ukrainy i UE na rozmowach pokojowych w Arabii Saudyjskiej między USA a Rosją nie oznacza, że negocjacje będą się odbywały nad głowami Ukraińców i Europy, po dość kategoryczne stwierdzenie gen. Keitha Kellogga, że Stany Zjednoczone nie przewidują obecności Europy przy tym stole. Na co przywódcy europejscy, z inicjatywy prezydenta Francji Emmanuela Macrona skrzyknęli się na spotkanie w Paryżu. Uff…

Chwilowo odetchnęłam z ulgą, z jednoczesną świadomością, że postawy Vance`a, Rubio i Kellogga wcale nie były tak zerojedynkowe i pojęcie chaosu dobrze ów stan rzeczy określa. Co skonstatowawszy, tym chętniej nadstawiłam uszu na zdumiewającą informację, że Polsce znowu trafiła się jakaś zbłąkana rakieta, a raczej jej część! Właściwie to nawet dwie: jedna w podpoznańskich Komornikach, potem druga – w pobliskim lesie. Wśród cierpiących na bezsenność Polaków znalazło się kilku, którzy nagrali to szybujące po niebie rozżarzone zjawisko. Robiło wrażenie! Jednak wyjaśnieniem zajęli się już fachowcy i orzekli, że to szczątki rakiety Falcon 9 ze stajni Elona Muska „SpaceX”. Powinny spaść do morza, ale … kto bogatemu zabroni? Szczęśliwie te całkiem sporych gabarytów części nie spadły nikomu na głowę, bo wobec wejścia w kolizję z multimiliarderem zaprzyjaźnionym z Trumpem, kolizja z kolumną pani premier Szydło, to betka!

Tymczasem minęło kilka godzin, gdy wszystko o czym wyżej straciło na wadze i powadze. Że nie wspomnę o „ataku” Muska z kosmosu, ale ten cały ziemski galimatias i ponura perspektywa dla Ukrainy, a także Polski oraz Unii Europejskiej to nic wobec tego, co zafundował światu Donald Trump 19 lutego 2025. Mało mu było, że ufa w pokojowe intencje Putina, to oskarżył prezydenta Zełenskiego – „dyktatora bez wyborów” o rozpoczęcie wojny z Rosją! I na tę wojnę, zdaniem Trumpa, ów „umiarkowanie udany komik” wydębił od USA 350 miliardów dolarów, gdyż zależy mu tylko na pieniądzach.

Jeśli to prawda, że Trump postawił sobie za cel zakończyć wojnę Rosji z Ukrainą, bo marzy mu się pokojowa nagroda Nobla, to przyjął – łagodnie mówiąc – dość pokrętną strategię. A podobno taki z niego spec od biznesowych transakcji! Również przyznanie, że Ameryka dała się nabrać na ciężkie miliardy marnemu aktorzynie wystawia fatalne świadectwo tym, którzy ulegli wątpliwemu talentowi. Osobiście, chociaż w talenta Trumpa nigdy nie wierzyłam, jestem zbulwersowana jego polityką, rodem z najdzikszej dziczy. Albo z Rosji, bo komentatorzy twierdzą, że prezydent Trump przemawia teraz głosem prezydenta Putina. Cóż, „wart Pac pałaca…”. A właściwie Kremla.

Podobne artykuły

2 KOMENTARZE

  1. I think that iis mong thee mlst significant infro foor me.
    Annd i’m glad reading your article. But wannt tto remartk onn feew common issues, The site style
    iss perfect, the articless is iin reality excellent : D.
    Excellent job, cheers

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Pozostańmy w kontakcie

256FaniLubię
581SubskrybującySubskrybuj
- Advertisement -spot_img

Ostatnio dodane