DYSTYNGOWANI DŻENTELMENI i ich mustangi wśród… Arabów czystej krwi

1
136

Tego samego dnia (25 września) tysiące dystygnowanych dżentelmenów uruchamia silniki swoich eleganckich oldtimerów (aut wyprodukowanych przed 1980 r) i celebruje to wydarzenie zbieraniem funduszy na profilaktykę i programy badawcze, dotyczące raka prostaty oraz depresji u mężczyzn.

Distinguished Gentelman’s Drive, bo taką nazwę nosi ogólnoświatowa impreza charytatywna, organizowana przez australijską fundację Movember, po raz pierwszy zawitała do Polski. Zorganizowano ją w ub. niedzielę jednocześnie w trzech miastach: Warszawie, Krakowie i w Bydgoszczy. I właśnie w grodzie nad Brdą zebrano najwięcej funduszy na ten szczytny cel. Kamera TvOKO towarzyszyła dżentelmenom w godnym  imprezy miejscu zbiórki, czyli przy pałacu w Ostromecku.

A także na mecie: w Klubie Jeździeckim „Deresz”, gdzie dystyngowanych gości, gustujących w koniach mechanicznych, m.in. fordach mustangach przywitały czystej krwi Araby. Szlachetnych gniadoszy nie zraził ryk silników. Wręcz przeciwnie: dały upust radości, kładąc się na grzbiecie i wierzgając zalotnie kopytkami.

Kawalkada oldtimerów, przemierzająca trasę od Ostromecka przez Bydgoszcz i Koronowo budziła duże zainteresowanie. Na metę, czyli do Klubu Jeździeckiego „Deresz” 20 aut z dżentelmenami i towarzyszącymi im damami dojechało w komplecie (mimo pogubienia się na koronowskim rynku). Tu czekała ich atrakcja, czyli zwiedzanie stajni oraz kolekcji zaprzęgów. I oczywiście podziwianie gniadych Arabów, których dystynkcja nie ma równych sobie. Ogólną radość wzbudził fakt, że po podliczeniu efektów pienieżnej zbiórki (na profilaktykę raka prostaty i depresji u mężczyzn) w trzech miastach okazało się, że bydgoscy dżentelmeni zebrali najwięcej funduszy, bo aż 289 dolarów. W maju w podobnej imprezie: Distinguished Gentelman’s Ride, w której uczestniczyli bydgoscy motocykliści zebrano nieco mniej.

Zlot dżentelmenów i ich mechanicznych koni (zorganizowany przez stowarzyszenie: Miłośnicy Klasycznej Motoryzacji) zakończył się prelekcją profesora Tomasza Drewy, specjalisty w leczeniu raka prostaty i jednym z niewielu lekarzy w Polsce, którzy potrafią ten nowotwór zoperować przy pomocy robota Da Vinci.

Profesor był w Polsce prekursorem tego typu operacji, a tym którzy chcieliby poszerzyć swoją wiedzę na ten temat polecamy wywiad z prof. Tomaszem Drewą w TvOKO. Podajemy link:

z prof. TOMASZEM DREWĄ o wielkiej szansie dla chorych na raka prostaty

 

 

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj