3.2 C
Bydgoszcz
poniedziałek, 22 kwietnia, 2024
spot_imgspot_imgspot_imgspot_img

Jacek Deptuła ZEZEM: Policjanci… wniebowzięci

    Patron polskiej policji Archanioł Michał, zwany Księciem Niebiańskiej Armii, od stuleci walczy o boską i ziemską sprawiedliwość. Spogląda z niebios na krainę między Odrą i Bugiem radując się z tego, że polska policja z roku na rok wznosi się wyżej i wyżej – ku niebu. Jak w pieśni „Chwała na wysokości, a pokój na ziemi”, czekając na ukłony w pokorze.

Te słowa mogłyby być częścią regulaminu nowej formacji PPP (Podniebnej Polskiej Policji) pod rządami lewitującego Archanioła i Naczelnika państwa. Bo trzeba wiedzieć, że narodowa policja ministra MSWiA Mariusza Kamińskiego osiąga rzeczywiście coraz wyższe i wyższe loty. Obawiam się nawet, że w roku wyborczym 2023 dojdzie do policyjnego szczytowania.

Ale od początku – parę lat temu szczecińscy policjanci z sekcji konnej zabezpieczali Orszak Trzech Króli ubrani w śnieżnobiałe prześcieradła i parę anielskich skrzydeł (na łebek policjanta i na łeb konia). Według szczecińskich mediów zdecydował o tym komendant tamtejszego garnizonu sympatyzujący z PiS i z miejscowymi biskupami. Niestety, do dziś nie zgłosili się świadkowie, którzy widzieliby wniebowzięcie konnych stójkowych ze Szczecina. Gawiedź z Orszaku Trzech Króli widziała tylko na ziemi szczecińskiej uskrzydlonych policjantów. Zapewne byłoby inaczej, gdyby to konie miały skrzydła niczym mitologiczny ogier Pegaz ujeżdżany przez prawdziwych patriotów. Dla rządzących z PiS nie ma jednak żadnych barier – chłopcy prezesa Kaczyńskiego zamówili w Izraelu system Pegasus do totalnej inwigilacji niepokornych, proniemieckich i antypolskich zdrajców, szczególnie tych z Lotnej Brygady Opozycji. Nietrudno zgadnąć, że izraelski Pegasus to dziecko naszego Pegaza – skrzydlatego konia latającego nad Polską od 2016 roku, kiedy ów szpiegowski program zamówiła w Tel Awiwie premier Beata Szydło.

Pozazdrościł Pegazowi jakiś czas temu oficer podlaskiej policji Maciej Zakrzewski, który wpadł na genialny pomysł uhonorowania wiceministra spraw wewnętrznych Jarosława Zielińskiego. Zupełnym przypadkiem Zakrzewski (awansowany chwilę wcześniej przez ministra Zielińskiego) wzniósł się w niebo na pokładzie policyjnego helikoptera i radośnie zrzucał z obłoków konfetti na głowę swego ministerialnego pryncypała. Nic w tym śmiesznego – konfetti zrzucane z helikoptera było darem serca. Wszak podlascy policjanci, podwładni Zakrzewskiego, z głębi serca wycinali kolorowe papierki przez dwie doby, by obsypać Zielińskiego tysiącami fruwających płatków miłości.

Patron polskiej policji św. Archanioł Michał – Książe Niebiańskiej Armii – nie zapomniał oczywiście o stołecznych antyterrorystach. W styczniu, przed ostatnią 153 miesięcznicą smoleńską (swoją drogą celebrowanie od 153 miesięcy katastrofy komunikacyjnej jest niespotykanym w świecie kantem) święty Archanioł nawiedził komendanta warszawskiego garnizonu policji. Nawiedzenie polegało na tym, że wśród celebransów 153 miesięcznicy znaleźli się członkowie Lotnej Brygady Opozycji. Wynajęli otóż warszawskie mieszkanie – na drugim piętrze – z widokiem na uczestników miesięcznicy i z nadzieją, że otrzymają informacje na temat zwrotu wraku TU 154 M. Jakież było ich zdumienie, kiedy zobaczyli strażacki wysięgnik wędrujący pod niebo z zawartością dwóch antyterrorystów. Akurat pod ich okna. Złośliwi twierdzą, że chodziło o sprawdzenie religijności członków LBO. Padło ponoć sakramentalne pytanie:

– Czy mają państwo chwilę, by porozmawiać o Jezusie? –zapytali jakoby policjanci w strażackim wysięgniku.

– Nie, wolelibyśmy porozmawiać, co dzieje się z wrakiem tupolewa… Podniebna drużyna antyterrorystów na takie dictum wolała spłynąć po trzech kwadransach z obłoków na ziemię, mimo sprzeciwu Archanioła Gabriela, który krzyknął: – Alleluja i do przodu!

Podobne artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Pozostańmy w kontakcie

252FaniLubię
463SubskrybującySubskrybuj
- Advertisement -spot_img

Ostatnio dodane