21.1 C
Bydgoszcz
niedziela, 16 czerwca, 2024
spot_imgspot_imgspot_imgspot_img

Jacek Deptuła ZEZEM: Dolina Krzemowa… propagandy

   Gdyby kłamstwa i głupota umiały latać, władze PiS tłukłyby się po polskim niebie 24 godziny na dobę. Jednak ostatnia wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego wystrzeliła aż w stratosferę: „Za rządów PO-PSL ludzie byli tak biedni, że zbierali po lasach kartofle zasadzone dla dzików przez leśników”. Po takiej wypowiedzi nietrudno zdiagnozować stan umysłu naczelnika Polski i byłoby to może śmieszne, gdyby nie było prawdziwe. Głodni Polacy, rywalizujący w lasach z dzikami o kartofle – oto słowa prawdy człowieka rządzącego 38-milionowym narodem.

Lipiec 2022 roku. Rząd zapewnia, że problemów z węglem nie będzie. Premier Mateusz Morawiecki: – Węgiel jest, może nawet w nadmiarze. Wicepremier Jacek Sasin: – Węgla nie zabraknie. Opozycja przybrała fałszywą maskę obrońców węgla.

Lipiec. Polska Grupa Górnicza, państwowa spółka, buduje sieć Kwalifikowanych Dostawców Węgla, którzy będą sprzedawać węgiel dla indywidualnych odbiorców.

Październik 2022. Kaczyński: „Rząd próbował zorganizować dystrybucję węgla poprzez składy węgla, ale te nie były tym kompletnie zainteresowane”.

Dlaczego? Bo musiałyby kupować drożej, sprzedawać taniej i czekać na zwrot pieniędzy z budżetu. Ryzyko strat jest ogromne i dlatego „składy nie były tym kompletnie zainteresowane”. A poza tym robienie interesów z rządem PiS, nie będąc zwolennikiem PiS to same kłopoty.

Październik. Jacek Sasin: Zwróciliśmy się do samorządów, by zaangażowały się w dystrybucję węgla; nie powinno go zabraknąć.

Teraz proste pytanie: czym musiałyby dysponować samorządy, by wspomóc nieudolny rząd w sprzedaży węgla? Po pierwsze – kierowcami, mającymi doświadczenie z dystrybucją węgla, po drugie – utwardzonym i zabezpieczonym składem, który trzeba ubezpieczyć. Niezbędne są też: legalizowane wagi, specjalistyczne samochody, sprzęt rozładunkowy, załadunkowy i ten do przesiewania węgla, a także pomieszczenia socjalne dla pracowników. To wszystko musiałyby od strony logistycznej zorganizować samorządy.

Kłamstwo jest racją istnienia Jarosława Kaczyńskiego i jego pisowskich żołnierzy. Gdyby nie łgarstwa węglowe czy smoleńskie można by śmiało odjąć nawet 10 punktów z 30-procentowego poparcia dla Zjednoczonej Prawicy. Przez dekadę prania mózgów zainfekowali kłamstwem rzesze Polaków. Gdyby nie oszustwo hasła: „Polska w ruinie” z 2015 roku – Kaczyński siedziałby dziś na opozycyjnej partyjnej kanapie ze swoimi najwierniejszymi Suskimi.

Gdyby nie brednie Kaczyńskiego i kaczystów o budowie 100 tysięcy mieszkań w cztery lata i milionie samochodów elektrycznych – od trzech lat Polską rządziłaby dzisiejsza opozycja, a Kaczyński nie miałby szans bredzenia w Sejmie „bez żadnego trybu”.

Albo to: premier Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu amerykańskiej prawicowej telewizji Fox News i przekonywał, że „Polska staje się… Doliną Krzemową Unii Europejskiej”. Tymczasem zajmujemy… 24 miejsce spośród 27 krajów w Europejskim Rankingu Innowacyjności 2022. Trzeba nie mieć wstydu, żeby tak łgać. Amerykańska Dolina Krzemowa to ponad 700 firm, głównie informatycznych i teleinformatycznych, a inwestycje w Silicon Valley wyniosły w ostatnich latach ponad pół biliona dolarów (mniej więcej tyle, ile Niemcy winni są Kaczyńskiemu).

Skąd u rządzących ta bufonada?! Nie, to nie bufonada tylko mania wielkości i kabotyństwo.

Półtora roku temu b. wójt Pcimia Daniel Obajtek Wszystko Mogę, (awansowany przez innego prezesa Kaczyńskiego na szefa Orlenu) kupił od wrednych Niemców wydawnictwo prasowe Polska Press. Za orlenowskie – czyli nasze – pieniądze. Tym samym Obajtek „zrepolonizował” 20 gazet regionalnych – w tym Gazetę Pomorską, Express Bydgoski i toruńskie Nowości – za 210 milionów zł! W 2020 roku, za Niemca zysk firmy wyniósł 18 milionów zł – jak podały wirtualne media.

Po „repolonizacji” natychmiast ruszyła w redakcjach pisowska miotła. Od marca ub. roku – kiedy PiS kupił Polska Press – bucior kaczystowskiej władzy wykopał prawie całe kierownictwo 20 gazet lokalnych i kilkudziesięciu tygodników. A na czele koncernu stanęła Dorota Kania, fanatyczna pisowska funkcjonariuszka, ktoś w rodzaju pułkownika propagandy PiS. Rezultat „repolonizacji”? 31 milionów strat w ubiegłym roku… Tego roku strata będzie wyższa, ale Polska PiS Press będzie jak znalazł na wybory parlamentarne i samorządowe. W ten sposób wszyscy Polacy zrzucają się na prasowe regionalne kampanie partii Kaczyńskiego, nie licząc 2-miliardowego haraczu na telewizję publiczną.

Równie kłamliwe są obietnice Morawieckiego, który niedawno zapewnił, że priorytetem rządu po wygranych wyborach będzie odbudowa – znów – przemysłu stoczniowego, ze szczególnym uwzględnieniem budowy promów. Ten priorytet brzmiał dokładnie tak samo, jak w zapewnieniach Beaty Szydło siedem lat temu, co skończyło się złomowaną stępką.

A izraelski system antyterrorystyczny Pegasus? Rzecznik PiS Radosław Fogiel ordynarnie kpił, że chodzi o znalezioną na strychu konsolę do gier Pegasus z lat 90. Palił głupa przy podniesionej kurtynie, tymczasem parę dni później Kaczyński przyznał, że polskie służby mają to szpiegowskie oprogramowanie.

Nic dziwnego, że pisowski suweren gubi się w morzu kłamstw i tak naprawdę nie wie, co jest prawdą, a co fikcją. I z roku na rok utwierdza się w przekonaniu, że kłamstwo musi być prawdą, niepomny że to tylko pisowski PR. Niczym w starym dowcipie o autoreklamie:

Oto staruszek podchodzi do konfesjonału i szepcze z przejęciem:

– Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę, która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy siedemnastki, zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi naraz.

– Czy żałujesz, synu, tego grzechu?

– Jakiego grzechu?

– To co z ciebie za katolik?

– Jestem Żydem…

– To czemu mi to wszystko opowiadasz?

– Wszystkim opowiadam!

Podobne artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Pozostańmy w kontakcie

253FaniLubię
495SubskrybującySubskrybuj
- Advertisement -spot_img

Ostatnio dodane