Strona główna Od lewa do prawa (Nie) tuszowanym okiem …KATARZYNY KABACIŃSKIEJ: Mega balanga u Łatwoganga

…KATARZYNY KABACIŃSKIEJ: Mega balanga u Łatwoganga

0

         Ten typ tak ma. I albo to zaakceptujesz, albo zmień kanał. Bo mowa o TVN i jednej z tamtejszych gwiazd dziennikarskich. O perfekcjoniście z z syndromem prymusa, który musi błysnąć w programie, pokazać takie doń przygotowanie, że mucha nie siada. Gdy dla ułatwienia podrzucę info o tym, jak swobodnie porusza się po meandrach Białego Domu i ścieżkach życiowych jego lokatorów w minionym ćwierćwieczu, bez pudła wiemy, że chodzi o Piotra Kraśko. Ile smaczków, detali i tajemnic ujawnił na antenie, nie kryjąc frajdy, jaką sprawia mu dzielenie się tą wiedzą z telewidzami!

Biały Dom vs. polska kawalerka

Jeśli taki redaktor – amerykanofil pojawia się na wizji w dniu, gdy Ameryką wstrząsa wiadomość o strzałach podczas balu dziennikarzy, nikt nie ma wątpliwości, że zaraz się dowiemy o numerze kołnierzyka koszuli agenta zasłaniającego prezydenta własną piersią. Wszak uroczystość zaszczycił Donald Trump ze swoją świtą! Ale nic z tych rzeczy, Piotr Kraśko przyznaje, że gdyby ktoś mu powiedział o zaniechaniu tego tematu, sam by w to nie uwierzył. Tymczasem z rozbrajającą szczerością i sporym dystansem do siebie pokazał nam, że arcyważny w świecie Biały Dom tym razem przegrał ze skromną polską kawalerką. Bo to w niej ilość dobroci ciasno stłoczona na metrze kwadratowym przebiła wszelkie salony, nie tylko prezydenckie.

Mistrz dissowania z Bartodziejów

Chodzi, oczywiście, o wspólną akcję charytatywną rapera Bedoesa i tiktokera Łatwoganga. Jej zaczynem był hip-hopowy diss (atak słowny) na raka w wykonaniu rapera, któremu towarzyszyła przechodząca trzecią wznowę nowotworu 11-letnia Maja. Już sam fakt nierównej walki dziecka z rakiem sprawia, że zaszklą nam się oczy. A gdy jeszcze dziewczynka śpiewa: „Słuchaj raku dobrze, bo kończą ci się dni/Atakujesz dzieci, to naprawdę wielki wstyd/Kradniesz nam marzenia i dziecięce sny/ nie sposób ukryć wzruszenia. I podziwu dla dzielnych małych pacjentów, którzy nie poddają się i mogą razem z Mają powtarzać z mocą „Ciągle tutaj jestem”… Walczą, choć raczysko miało wobec nich inne plany, o czym w mądrym (!) tekście rapuje Bedoes. To nasz ziomal, bydgoszczanin z Bartodziejów, który o dissowaniu wie chyba wszystko. W hip-hopowym światku głośno było o jego dissach na takich raperów, jak Filipek, Tomb, Dixon 37 czy Eripe, a bywało, że ich mnogość przeradzała się w beef (kłótnia w kulturze hip-hopu).

Jeśli atakować, to najgorszego wroga

Z niewątpliwym talentem do dissowania mógł jednak Bedoes zostać w strefie hip-hopu, tym bardziej, że swoimi utworami nie raz wsadzał kij w mrowisko poruszając kontrowersyjne tematy. Ale ten, z jednej strony, konfrontacyjny men, tak naprawdę jest wrażliwym człowiekiem, o czym świadczą akcje charytatywne, w które od dawna się włącza. Rodzinne potyczki z nowotworami sprawiły, że współpracując z fundacją Cancer Fighters stara się wspomagać pacjentów walczących z rakiem, szczególnie tych najmłodszych. Bedoes bywa częstym gościem na oddziałach onkologicznych, stąd znajomość z Mają i to na wieść o kolejnej wznowie jej choroby postanowił oręż dissowania skierować przeciw temu wrogowi, zbyt często jeszcze – śmiertelnemu. Stworzyli w duecie swoisty protest song, utwór niezwykle przejmujący, który jednak nie miałby atomowej mocy rażenia, gdyby nie szalony Łatwogang.

Jak zdobyć zaufanie milionów i miliony

Bo to 23-letni Piotrek, dla którego naturalnym środowiskiem jest internet, usłyszawszy ów diss na raka ogłosił, że przez 9 dni będzie (bez przerwy, z transmisją na żywo) słuchał utworu „Ciągle tutaj jestem”. Absurdalne? Owszem, ale w jakim celu! Łatwogang – popularny influencer i tiktoker, jak nikt potrafi rozpalić internet, jest zwariowany, ale bardzo kreatywny, co daje mu milionowe lajki. Jak choćby pod fotografią jego…stopy, którą potem (razem z drugą!) umęczył jadąc 27 dni na rowerze do Maroko. Bo obiecał, że popedałuje do Afryki, jeśli jego stopa zawojuje sieć klikalnością. Honorowo zachował się też Ed Sheeran, który przegrał z Łatwogangiem zakład o milion polubień pod ich wideo nagranym po występie artysty w Polsce. Stawką było wspólne wykonanie piosenki „Azizam” po polsku, co stało się faktem! Takich odjechanych pomysłów Piotrek ma na koncie naprawdę sporo, więc jak mógł coś zrobić dla małych pacjentów onkologicznych, to zrobił. W naturalnym odruchu, po prostu.

Młody znaczy inny, a nie gorszy

Przyznaję się, że po 10 minutach obcowania z Bedoesem i Łatwogangiem w ich streamie (w naturalnym odruchu) nerwowo szukałam palcem klawisza „wyłącz”. – Nie moja bajka, totalnie inna estetyka, że się wyrażę eufemistycznie … – tak sobie myślałam, patrząc na ogolonych, wytatuowanych, przeklinających i bajdurzących trzy po trzy chłopaków. Palca, rzeczywiście, użyłam, ale do popukania się w głowę i to własną! Na usprawiedliwienie mam kawałek polskiej historii, która napisała i mój życiorys. Bo nie dość, że przeżyłam zmianę ustroju, że los pokierował mnie do pracy w organie PZPR-u, a potem w organie słynnego Ojca Tadeusza, to jeszcze przyszło mi się zderzyć czołowo z rewolucją cyfrową! A Bedoes, Łatwogang, ich kumple i fani to dzieci tej rewolucji. I zaraz włącza mi alarm, by pamiętać, że rewolucja lubi pożerać własne dzieci! Wówczas trudno nie pomyśleć o, zapowiadanym przez znawców tematu, buncie AI! Mam jednak nadzieję, że tacy ludzie, jak Łatwogang, Bedoes przetrwają, bo dobro jest siłą. I nic to, że różni mnie od nich niemal wszystko, bo chętnie przytuliłabym chłopaków w podzięce. Za realizowanie nierealizowalnego, za pokazanie, że Polak nie tylko swarliwy, ale i szczodrobliwy, za empatię oraz wielkie serce. I za skromność.

Cancer Fighters bierze kasę

A mogła chłopakom sodówka uderzyć do głów, oj mogła! Nagle skromna kawalerka na warszawskiej Pradze stała się pępkiem świata. Zaglądały do niej miliony i zostawiały tam miliony. Konkretnie 282 mln, choć nie wiem czy to kwota ostateczna, bo zapowiadano jeszcze sporo licytacji. Ćwierć miliarda złotych dla dzieci walczących z rakiem uzbierane w spartańskich warunkach! Świadomość tego może człowieka przerosnąć, a co dopiero młodego człowieka. Więc dobrze, że zagospodarowaniem tej ogromnej kwoty zajmie się fundacja Cancer Fighters z szefem, który ma za sobą wygrany pojedynek z nowotworem. Podział pieniędzy ma być transparentny i zgodny z sugestiami lekarzy znających potrzeby dziecięcej onkologii. Żeby nie zmarnowała się żadna nasza złotówka, czego najlepszy przykład daje od lat WOŚP.

Gwiazdy i celebryci na wycieraczce

Bedoes i Łatwogang usunęli się w cień. Wydają się być odporni na blichtr show biznesu, któremu zamiast czerwonego dywanu zaoferowali wycieraczkę na klatce schodowej. Kogóż tam nie było?! I Dariusz Szpakowski, i Doda, Kasia Nosowska i sanah, niektórzy przybywali familijnie, jak rodzeństwo z Kwiatu Jabłoni, bracia Golec czy rodzina Pazurów. Grali, śpiewali, w geście solidarności golili głowy… I przyciągali tłumy. Cieszy, gdy wykorzystują popularność w tak zbożnym celu, choć słyszałam głosy, że się lansują. Może nieliczni, bo jakiego lansu potrzebuje Nosowska czy sanah? Zaś dzieciaki zmagające się z rakiem chcą poczuć, że nie są w tym same. I nie są.

A tak na marginesie: miejsce akcji Bedoesa i Łatwoganga to druga kawalerka, która ostatnio zyskała ogólnopolską popularność. Której dasz lajka?

KATARZYNA KABACIŃSKA

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Exit mobile version