4.8 C
Bydgoszcz
sobota, 24 lutego, 2024
spot_imgspot_imgspot_imgspot_img

JULO RAFELD: Niby nadal nie wierzę w cuda, ale…

Ostatnio wychodzi mi na to, że ci wszyscy, którzy narzekają na odległe terminy lekarskie i drożyznę leków to chyba nie czytają prasy. A wystarczy kupić gazetę i większość naszych zdrowotnych problemów zostanie rozwiązana natychmiastowo. I to w szerokim zakresie chorobowym.

No ludzie! Czy to tak trudno zauważyć całostronicowe ogłoszenia? Tu rozdają tysiąc darmowych słoiczków z rewelacyjnym odkryciem nepalskich zakonników – antidotum na skołatane nerwy i efekty starzenia organizmu. Tam oferują trzysta darmowych tubek z najskuteczniejszym mazidłem na bóle kręgosłupa, a tuż obok: magnetyczne cud-opaski, po założeniu których twoje stawy kolanowe będą jak nowe. Wszystko oczywiście dzięki wspaniałym charytatywnym dotacjom dla jednych cudów i spodziewanym milionowym zamówieniom dla drugich: producentów i dystrybutorów, po darmowym uszczęśliwieniu pierwszego tysiąca cierpiących.

I dalej… Jakiś skromny amerykański spec oferuje całemu światu swój wynalazek – cudowną egzotyczną mieszankę, raz na zawsze trzymającą w ryzach rozrastającą się prostatę. Na to do zawodów dołącza pan w białym kitlu: kardiolog, pokazując zdjęcia roześmianych staruszek, które po zażyciu jego cud-mikstury, z rozwianym włosem i na piechotę śmigają na górne piętra bez windy. A wszystko to za darmo i na wyciągnięcie ręki (dosłownie), dla kolejnego pierwszego tysiąca zamawiajacych.

I żeby tylko tyle… Osobiście zainteresowało mnie, że jeśli zdążę załapać się w pierwszej pięćsetce, przyślą mi za darmo magiczny gadżet z wkładką, która już od „pierwszego wejrzenia” i raz na zawsze uleczy mój niedosłuch, jakiego rodzaju by on nie był. Warunek – telefon do przedstawiciela tej charytatywnej instytucji. Ok, żaden problem, tyle, że dowiaduję się, iż warto zamówić (tym razem już: dokupić) – i to od razu – paczuszkę stu zapasowych wkładek. Na pytanie: po kiego mi jeszcze sto, skoro jedna ma wystarczyć na zawsze, dziwnym trafem coś przerywa połączenie. Pod innym z podanych numerów dowiaduję się, że właściwie to przydałby mi się jeszcze specjalny aplikator, bo bez niego wątpliwa jest gwarancja prawidłowego i cudownego zadziałania urządzonka.

No, ale nie narzekajmy, skoro wokół tyle cudowności na wszystkie schorzenia. Bez kolejek, rejestracji, bez kosztów; wystarczy tylko trochę refleksu, by się załapać w czołówce. I po kiego wtedy zadawać się z ZUS-em i tym całym NFZ-em?

JULO RAFELD

Podobne artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Pozostańmy w kontakcie

249FaniLubię
455SubskrybującySubskrybuj
- Advertisement -spot_img

Ostatnio dodane