Strona główna OKO na region Tu i teraz Subiektywna „prasówka” MACIEJA MYGI (3)

Subiektywna „prasówka” MACIEJA MYGI (3)

0

Dzień dobry, dzisiaj w prasówce o tym, że zgasło światło w dwóch bydgoskich portalach i kolejnej knajpce. Ale nie martw się, droga Czytelniczko i drogi Czytelniku, zakończenie naszego subiektywnego przeglądu internetów dobrze wróży na przyszłość. Do lektury krokiem defiladowym marsz!

To już koniec Bydgoszcz24.pl?

Od dawna nic nie dzieje się w prawicowym portalu Bydgoszcz24.pl. Wygląda na to, że nikt nie podjął schedy po redaktorze Krzysztofie Derdowskim (RIP), stąd np. w aktualnościach tekst z lipca ubiegłego roku o projekcie ustawy o systemie kaucyjnym plastikowych i szklanych butelek oraz aluminiowych puszek. Trzeba dodać, że o ustawie już od dawna nic nie słychać, chwilowo zastępuje ją inicjatywa producenta napojów i sieci sklepów franczyzowych. Bez względu na to, czy tekst jest sprzed roku czy sprzed lat dwóch, zadziwia skłonność do zwady Czytelników portalu. Kłócą się ze sobą niezmiennie i namiętnie, nie zważając już nawet na temat i jego ważność.

Trzy miesiące pustki na Portalu Bydgoskim

Za wygraną dał zdaje się także Portalbydgoski.pl. Ostatnie wiadomości w aktualnościach pochodzą z jesieni i zimy ubiegłego roku. Szczerze żałuję, że załoga portalu nie kontynuuje swojego dzieła, bo zapowiadało się ciekawie. Rynek medialny w Bydgoszczy co prawda nie jest z gumy, ale póki co nic nie stoi na przeszkodzie, by mogło działać na nim więcej redakcji.

Kononowicz to przewidział

Metropoliabydgoska.pl informuje o tym, że zamyka swoje podwoje kolejny bydgoski lokal – znana i lubiana Klubokawiarnia „Zakład?” przy ulicy Gimnazjalnej. Co prawda właściciele nie podali powodu swojej decyzji, ale można przypuszczać, że są one podobne, jak w przypadku innych bydgoskich knajp i knajpek, które w ostatnich czasach zabiły okna deskami, czyli rosnące koszta. A kiedy kandydat na prezydenta Białegostoku Krzysztof Kononowicz wieszczył, że „niczego nie będzie”, to nie wierzyliście.

W PiK-u robią swoje

Jak na moje OKO próba zmiany portalu radia Pomorza i Kujaw w prorządową tubę się nie udała na korzyść realnych potrzeb lokalnych społeczności. Brzmi to dość patetycznie, ale zdaje się, że obecne szefostwo PiK- a zdało sobie sprawę, że stacja nie musi wzorować się na warszawskim piekiełku medialnym. Piszę to nie bez powodu. Cieszy fakt, że kujawsko-pomorskie radio nie postawiło szlabanu na takie informacje, jak ta o dofinansowaniu w Bydgoszczy drugiego miejskiego programu in vitro oraz o akcji pomocy włocławskiego samorządu dla osób, przede wszystkim dzieci i młodzieży w kryzysie emocjonalnym. Nie ma przecież znaczenia, że to inicjatywy Koalicji Obywatelskiej, ważne by służyły mieszkańcom regionu.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Exit mobile version