13.6 C
Bydgoszcz
piątek, 21 czerwca, 2024
spot_imgspot_imgspot_imgspot_img

EWA NIEDOSUG: Oszczędność po berlińsku, czyli… z latarką po zabytkach.

Berlin od lat jest postrzegany jako stolica nocnego życia, ale… Przez dwa ostatnie sezony z powodu pandemii wszystko w stolicy Niemiec zamarło, a teraz zapanowały tu ciemności!

Szefowa senackiej komisji do spraw ochrony środowiska Bettina Jarasch (Zieloni) wymyśliła bowiem, by w ramach oszczędzania elektryczności wyłączać nocą oświetlenie 100 najważniejszych, najpiękniejszych i najatrakcyjniejszych turystycznie budowli, zlokalizowanych głównie w centrum Berlina. Ponad 4 milionom wakacyjnych turystów pozostaje więc nocą… latarka, choćby ta w telefonie. Od światła odcięto m. in. Bramę Brandenburską – flagowy obiekt, Katedrę Berlińską (Berliner Dom), Kolumnę Zwycięstwa, Wieżę Telewizyjną (słynny w Belinie Wschodnim Fernsehturm) i dziesiątki innych.

Myliłby się jednak ten, kto sobie naiwnie wyobraża, że jest jakiś magiczny pstryczek – elektryczek, centralnie sterujący oświetleniem zabytków. Regionalna telewizja co rusz pokazuje brygady elektryków, którzy mozolnie otwierają podziemne rozdzielnie i pośrod plątaniny kabli i bezpieczników szukają tych odpowiednich. Pani Jarasch planowała egipskie ciemności dla 150 obiektów, ale z uwagi na problemy techniczne pogodziła się z setką.

Ale to nie tylko przestarzała technika sterowania oświetleniem stanowi przeszkodę. Z końcem lipca, telewizyjnego wywiadu udzielił przerażony pomysłem dyrektor Starej Galerii Narodowej Thomas Köhler. – To jak otwarcie drzwi dla potencjalnych złodziei! – stwierdził.

W ciemnościach kamery nie wychwycą nawet wandali, niszczących (graffiti) świeżo odnowione elewacje. Z tych, jak również politycznych względów światło zostawiono wokół Muzeum Żydowskiego, Nowej Synagogi i Czerwonego Ratusza, siedziby władz miasta.

Roczne oświetlenie berlińskich zabytków kosztuje 40.000 Euro i pochłania 200.000 kWh. Zabawa w „jasno – cemno” przez prawie dwa wakacyjne miesiące nie przynosi jednak policzalnych korzyści. Zieloni pytani wprost o kwoty – kluczą, zaś rodowitych berlińczyków do furii doprowadza ewidentny absurd tego pokazowego oszczędzania, bowiem na setkach ulic przez 24 godziny na dobę palą się latarnie!

Podobno od września wszystko znów zajaśnieje. Po dawnemu…

Ewa Niedosug – Christen. Berlin.

Podobne artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Pozostańmy w kontakcie

252FaniLubię
496SubskrybującySubskrybuj
- Advertisement -spot_img

Ostatnio dodane